Światowy Dzień Gier Planszowych
i jeszcze dzisiaj święto drzewa, zdrowia psychicznego, przeciw karze śmierci oraz owsianki. Wczorajsze wybranie się na wieczorny trening było wyborem więcej niż dobrym! Grupa jest zróżnicowana ale nie poczułam tego, w sensie – trener ogarnia i nie skupia się na najlepszych, jak często widziałam tendencje. Trening jest pod biegaczy, co mi bardzo podchodzi. Taki siłowy dla biegających, ale najpierw bieg. Dziś czuję ciało ale nie zakwasami, czuciem po ruchu tylko. Przyjemne. Przespałam bez przerw około 6 godzin! Dużo. Mój organizm jest, zawsze był, bliższy 9 godzinom snu a teraz nocami, po dwóch przespanych godzinach, patrzę w sufit często. Tyle, że w dzień nie jestem senna przynajmniej i dociera do mnie świat zewnętrzny. Niemniej wolałabym spać 7-8. Za godzinę będzie Ogonówka, robimy moje urodziny, które są jutro. Zamówimy dobre burgery i może rozgryziemy planszówkę. Skoro mają święto 😊