Dzień Wędkarza, Międzynarodowy Dzień Wdów, Międzynarodowy Dzień Kobiet w Inżynierii, Dzień Olimpijski,

Super weekend minął. Nasyciłam się średniowieczem. Gród, namioty. Walki. Stragany. Stanowiska rzemieślnicze. Siedziałam sobie w środku tej wioski i patrzyłam, patrzyłam… Świetne hobby swoją drogą. Ale ileż to kasy trzeba wydać żeby wyglądać jak woje, a nawet choćby jak obszarpany pachoł. Mam kilka pamiątek, oczywiście. Marzenia spełnione. I wypiłam u Mameluka kawę gotowaną w piasku. Atmosfera dla mnie.

Sam Racibórz – super miasto. Bardzo ładne. Zadbane. I tak… wszystko mają. Podoba mi się bardzo.

Moją stronę Pizdochlewic zaczynają kolonizować dziki. Bardzo szkoda. Wchodzą coraz głębiej i budzą strach. Nie mają już pór przedświtu oraz szarówki, są o rozmaitych porach dnia, więc nigdy nie wiesz. O ile sam człowiek ich raczej nie interesuje, o tyle pies – owszem. Stado liczy sześć sztuk. Planuję zamówić odpowiedni gwizdek ratunkowy do płoszenia przy ewentualnym bliskim spotkaniu. Nic więcej nie da się zrobić, przeszkadzamy sobie wzajemnie.

A pod blokiem rozkładają mi się dzieci w wieku komunijnym ze straganem. Świetnie, jestem entuzjastką inicjatyw. Zaopatrzyłam się u nich i tym sposobem mam teraz gumowe bransoletki i breloczek. Biżu miałam na zamówienie robione. Dostali też ode mnie mały lunch, który ich bardzo ucieszył.

W upały chce mi się na obiady tylko ziemniaczka ze szczypiorkiem i zsiadłego mleka. Dziś do tego dodam żółtą fasolkę.

Komentarze

  1. Też w upały nie chce mi się jeść, jedyna dobra strona tego gorąca.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty