Światowy Dzień Tygrysa

Wagę mogę uznać za nierosnącą. To teraz faktyczna redukcja i przebudowa. Proces długi ale konsekwencja, konsekwencja może nas uratować 😊. Węglowodany udaje mi się z wielu posiłków wykluczać. Na przykład nie jem zupy z makaronem, tylko mam dużą filiżanę zupy – taki nocnik – i albo w tym albo w miseczce bób. No i trochę takich zmian. Bo samo zmniejszenie ilości nie działało. Rozmontowałam na elementy zawartość lodówki i szafek i klecę na nowo. Dużo wiem i od dawna, szanuję, doceniam a jednak zawsze się sama okłamię, że „przecież to raz” i że „przecież to niedużo”. A ilość owych przecieżów daje zbyt dużą sumę. Do korekty. Najgorzej, że słodkie za mną łazi. Zredukowałam do symbolu, dawki aptekarskiej i nie takiej najgorszej z parszywych, mianowicie najgorzksza i dobra czeko, przy jej kostce orzechy i/lub gorzkie kakao – mleko mam naturalne, a mleko jest słodkie samo w sobie oraz i/albo do jogurtu (który robię sama) łyżka miodu. Więcej grzechów na razie nie pamiętam. Do beatyfikacji z tego tytułu nie dotrę ale jakąś karierę dobrego samopoczucia zrobię 😉

Basen zamykają. Na cały sierpień. W zamian za aqua aerobik jest zwykły fitness. Nie przepadam ale pójdę dla prowadzącej bo ona jest pod jakimś obstrzałem dyrektora i raczej należy to dla niej zrobić po prostu, żeby miała szansę utrzymać pracę. Ciekawe czy to cięcia etatów bo cięcia etatów czy nastrój antyukraiński, no tego się nie dowiem. Ja w każdym razie bardzo ją lubię i z przyjemnością robię co mi każe oraz na nią patrzę. Na razie wysmarowałam opinię na fb i udało mi się uruchomić mood pierwszego komentarza, liczę, że będzie przybywać.

Dobra, idę odcedzić psa i wracam do nauki. Jeśli mogę prosić – przedstawcie mi się proszę czytające 😊 wszystkie jesteście z Vitalii? Rozpoznaję Agatę, wiem że czasem Jarmuż i wiem kto to Vapennik i traszka ale reszta niestety okryta zasłoną tajemniczości 😊 Enyłej, całuję Was tam, gdzie lubicie najbardziej, Cura.

Komentarze

  1. Ja dziś na zajęciach z pickleball zaproponowałam pani z Ukrainy (Ludmiła ma na imię) bycie w parze. Widziałam, że była taka ciut wyalienowana i zagubiona, a ja teraz odczuwam ogromną potrzebę okazywania serdeczności Ukraińcom. Mam regularne poczucie winy i chęć zamanifestowania źe to co się dzieje to margines.

    OdpowiedzUsuń
  2. W mojej okolicy wysyp różnych zajęć gratis (np joga nad zalewem w Komorowie) i płatnych, ale symbolicznie. Wspólne oglądanie ptaków, pająków itp. Ja się jeszcze nie nadaję na żadne 😒

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty