Dzień Dziecka Afrykańskiego, Dzień Blooma (tego z Ulissesa), Międzynarodowy Dzień Rodzinnych Przekazów Pieniężnych (chodzi o wspomaganie przez imigrantów swoich rodzin, które zostały)

Sobotę spędziłam w Beskidzie. Lubię to. To inicjatywa Kolei Śląskich. Raz w miesiącu z określonego miejsca zbiórki przewodnik prowadzi grupę. Zbieranina przypadkowych osób, nie trzeba z nimi gadać 😊 ale można. W drodze zwykle obiad w schronisku lub jakiejś przyszlakowej karczmie. Mam stały punkt programu, który dla mnie jest integralny z wyprawą: żurek i ruskie. Wszędzie i za każdym razem od dziecka żurek i ruskie. W dzieciństwie jeździłam na rajdy piesze, przeważnie z historyczką ze szkoły, zapaloną włóczykijką PTTK. Trochę się też uczyliśmy przy okazji o faunie oraz florze, naturze w ogóle, przemyśle, przetwórstwie i historii. Całą podstawówkę przejeździłam też na obozy wędrowne, czyli podobne spędzanie czasu tylko ciurkiem przez dwa tygodnie. No i teraz na tych wycieczkach również tak jest. Przewodnik opowiada krótkie wstawki, pokazuje na żywo storczyki polskich lasów oraz łąk, wplata wątki historyczne i inne ciekawostki.




Ostatnie zdjęcie jest przykładem faktu, o którym nikt z grupy nie wiedział. To ślady po wyciętych paskach z sosen z Żywiecczyzny i ościennych terenów regionu. Po wycince przychodzą znające się na tym osoby i odpowiednim sprzętem okorowują wybrane egzemplarze oraz ścinają pasy z pierwszej warstwy (ona ma niewiele, kilka milimentrów dosłownie, i to bardziej 3mm niż 8). Paski te służą do wyplatania specjalnych koszyczków. Odbiorcami pasków (a może już koszyczków? nie wiem) są francuscy serowarzy. Koszyczków używa się do wyrobów dosłownie jednego gatunku sera. Także bardzo wąska gałązka eksportu. Super nie? Uwielbiam takie drobne fakciki ciekawostki.
    W niedzielę ruszyłam do Wro na spotkanie z autorką dopiero co wydanej powieści literatury kobiecej. Właściwie z takiej literatury wyrosłam w okolicy dwudziestego roku życia ale ta mnie skusiła. Pośrednio znam autorkę i lubię jako osobę, toteż tę pozycję akurat przeczytam. "Całym światem Ty", Monika Pryśko.
Dobra, idę się uczyć. Całuję Was tam, gdzie lubicie najbardziej 😉

Komentarze

  1. Ale zazdroszczę! Ja tak kcham góry a mam tak do nich daleko. To niesprawiedliwe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesprawiedliwe, krótkie wypady są dla Ciebie za daleko. Szkoda :*

      Usuń
    2. No własnie raz pojechałam w góry Świętokrzyskie, ale to nie to...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty