Światowy Dzień Gier Planszowych

i jeszcze dzisiaj święto drzewa, zdrowia psychicznego, przeciw karze śmierci oraz owsianki.

Wczorajsze wybranie się na wieczorny trening było wyborem więcej niż dobrym! Grupa jest zróżnicowana ale nie poczułam tego, w sensie – trener ogarnia i nie skupia się na najlepszych, jak często widziałam tendencje. Trening jest pod biegaczy, co mi bardzo podchodzi. Taki siłowy dla biegających, ale najpierw bieg. Dziś czuję ciało ale nie zakwasami, czuciem po ruchu tylko. Przyjemne.

Przespałam bez przerw około 6 godzin! Dużo. Mój organizm jest, zawsze był, bliższy 9 godzinom snu a teraz nocami, po dwóch przespanych godzinach, patrzę w sufit często. Tyle, że w dzień nie jestem senna przynajmniej i dociera do mnie świat zewnętrzny. Niemniej wolałabym spać 7-8.

Za godzinę będzie Ogonówka, robimy moje urodziny, które są jutro. Zamówimy dobre burgery i może rozgryziemy planszówkę. Skoro mają święto 😊

Komentarze

  1. Też mam kłopoty z długim spaniem. Zasypiam regularnie 21.20 i w 3 minuty, ale potem budze się o 5, a czasem i wcześniej. 7 godzin snu to u mnie max. stawiam na stres u ciebie. Polecam rózne techniki relaksacyjne, tylko trzeba znalezc taką co się polubi, u mnie kolorowanki i oddychanie z zegarkiem ktory podpowiada jak. A jakie masz srednie tętno spoczynkowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tętna nie znam. Spanie na bank załatwia mi stres, ten taki przewlekły, co siedzi głęboko w środku. Budzę się dwa razy w nocy co 2 godziny od poprzedniego zaśnięcia. W dzień nie dosypiam. O dziwo jestem w miarę przytomna.

      Usuń
  2. Hej - ja nie w temacie wpisu. Mam podejrzenia, że mojego bloga czyta wciąż moja matka, więc zmieniłam adres i zostawiam namiary https://mysliwlocie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu co za baba z niej, że Cię tak tropi? I skąd wie jak szukać?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty