Międzynarodowy Dzień Pisania Listów, Dzień Jajka
Wygrałam konkurs do zatrudnienia. Rzetelnie się przygotowałam, starannie. Naprawdę świetna rozmowa z komisją, najlepiej zdany test. Komisja jednogłośnie na tak. I… konkurs unieważniono. Jednoosobowa decyzja szefowej (która w komisji nie była) podjęta po telefonie do mojej byłej przełożonej. Zemsta wjechała w pełnej krasie. Cóż, przecież nie powie „tak dałam Ankę zajechać psychicznie, że się ratowała odejściem”, a pani decydentka nie pokusiła się o inne opinie. Tyle się widziałam z zatrudnieniem. Ech… Moje talenta pozostają niezagospodarowane 😊
Włochy mnie nie ominą. Kąkubęt „wysyła” mnie na kilka dni do
Bolonii i Florencji zaraz na początku listopada. Muszę sobie ułożyć plan
zwiedzania. Bardzo się cieszę, że będę sama, mam ochotę wycisnąć ten czas tylko
pod siebie. Zachodzić się na śmierć, nazwiedzać do urzygu. Przenieść do całego
wyobrażenia o rozwoju tych miast, i tętnienia życiem kupieckim, politycznym,
intelektualnym, towarzyskim i każdym.
Mój syn łodzianin czuje się w nowej małej ojczyźnie świetnie.
Mówi, że miasto bardzo mu się podoba (mnie też), że się błyskawicznie zadomowił
i prawie od razu był u siebie. W mieszkaniu się zorganizowali grafikiem sprzątania
i gotowania. Życie codzienne się toczy. Jutro zaczyna zajęcia a od dwóch dni ma
pracę. Ja się bardzo cieszę, że wyszedł z domu, że wziął to życie. Oby mu
poszło, kibicuję całą sobą.
Jutro przybędzie córka, zrobimy moje urodziny.
A dziś wieczorem wybieram się na zajęcia sportowe natury ogólnej.
Mam się spodziewać trochę ćwiczeń i trochę biegu po bieżni. Z rozmowy
telefonicznej trener super mi przypadł go gustu. Rozpoczynają się, więc będą
dopiero kształtować do oczekiwań uczestników. Możliwe są zarówno na dworze, jak
i w małej siłowni i salce, zależnie od pogody i planu na dany trening. Fajnie.
I mój próg finansowy: 0 zł.
wielu jest podłych ludzi dookoła
OdpowiedzUsuń