Światowy Dzień Tenisa Stołowego, Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, Dzień Języka Hiszpańskiego, Dzień Języka Angielskiego, Dzień świadomości Fibrodysplasia Ossificans Progressiva
Zbadaliśmy ze zwierzątkiem wczorajszego popołudnia planowaną trasę biegu oraz sposób na to. Pętla, którą teraz chciałabym przemierzać ma 5 km. Cała lasem, w tym wokół stawu. Już wiem, że przy stawie będzie zawsze postój na psie sprawy, bo na stromym brzegu nad lustrem wody mieszkają jakieś gryzonie i za każdym razem nam zejdzie z 10 minut na polowanie. Ale dobra, zrobię wtedy skłony czy inne przysiady. Wybrana trasa różni się od tych, którymi biegałam kiedyś, jest bardziej opustoszała. A najwygodniejszym oprzyrządowaniem okazał się pas z przypiętą wyciąganą smyczą. Do takiego pasa jest zawsze smycz krótka, sprężynująca. Ale wtedy pies nie ma żadnych możliwości, biegnie obok i tyle. Bieg ze smyczą w dłoni, sprawia u mnie irytację. Ale nawleczenie naszej smyczy na pas sprawdziło się super dla nas obojga. Smycz ma 8 m. Ja nie muszę nic trzymać a zwierzątko ma pełen luz (pod nogi mi nie wbiega), może sobie wąchać, zaznaczać teren, zmieniać stronę ścieżki, długość smyczy się sprawnie samoreguluje. Świetnie.
Wczoraj było tak pięknie!! Zrobiliśmy 14 km. Dziś też jest bardzo ładnie. Następne dni zapowiadają się sucho i ciepło, tylko będą zachmurzone. Chociaż podobno nadciąga jakieś mocne ochłodzenie.
Wczoraj i dziś na obiad spaghetti, na fotografii wyszłaby po prostu papka :)
Czuję, że potrzebuję dziś ciszy, więc pewnie poczytam. Co konieczne to załatwiłam od rana.
Komentarze
Prześlij komentarz