Dzień Keksa

Uczę się. Zatrudniłam AI ale nie spełniła moich oczekiwań, nawet po poprawkach i poleceniach dodatkowych. W domu mam zapewnioną ciszę, spokój, zero obowiązków. Odwołałam spotkanie z koleżanką. Materiału jest ogrom. Wyciągam esencję. Niemniej nadal jest to ogrom. Ale jestem dzielna 😊, dam z siebie ile mogę. Chciałabym bardzo dostać tę pracę. Nie chcieli mi powiedzieć nawet ilu jest kandydatów.

Ogony wczoraj były z tatą u babci na obiedzie. Musiała być tam jakaś jazda na mnie bo Ogonówa sama przyszła i powiedziała, że mogę ją przytulić. A zatem coś nią tąpnęło.

Czy tę pracę otrzymam czy nie, w styczniu wysyłam wypowiedzenie umowy. Stres. Ale nie jest w żaden sposób możliwe tam pozostać. W żaden. Patologie kilka lat temu całkowicie przestały być czymś, co dopuszczę do swojego życia, niezależnie od kosztów. Zbyt mnie umęczyły dotychczas w dziedzinach służbowych/szkolnych oraz prywatnych. Od najwcześniejszego dzieciństwa. I wiem jak potrafią osaczyć, jak umieją gotować żabę i jakie labirynty budują nie do przejścia.

Komentarze

Popularne posty